modne fryzury w okresie prl

Modne kobiece fryzury w okresie PRL-u

Obecne stylizacje z całą pewnością nie mają wiele wspólnego z tym, co było modne w PRL-u. Kobiece fryzury z minionych lat różnią się od tego, co dzisiaj oferowane jest w salonach fryzjerskich. Ubogie wyposażenie i stosunkowo małe możliwości nie przeszkodziły jednak w tym, aby tworzyć mniej lub bardziej szałowe uczesania. Moda na fryzury w PRL-u zmieniała się praktycznie co dekadę. Na początku nawoływano nawet kobiety do krótkich włosów, następnie modne były długie fale, a potem nastała era trwałej ondulacji. Co zatem było modne w okresie Polski Ludowej?
modne fryzury w okresie prl

Modne fryzury kobiece w PRL-u, czyli jakie?
W przypadku PRL-u, który rozciągnął się na przestrzeni wielu lat, można mówić o dużej różnorodności. Dotyczy to nie tylko stylu ubierania się, ale także mody na głowie, czyli fryzur. Przykładowo w latach 50. hitem stało się obcinanie włosów na krótko. Co ciekawe, nie brakowało nawet poradników, które namawiały kobiety do obcinania włosów, co uważane było za bardzo praktyczny wybór. Ponadto gwiazdy lat 50. także poddały się tej modzie. Krótka asymetryczna fryzura wykorzystywana była także w celu nadania włosom objętości, aż u ich nasady. Na szczęście później powrócił szał na stylowe upięcia włosów. Królowały wówczas kucyki i koki, do których sięgano po ozdobne kokardki, wstążki, opaski i chustki. Czas na masowe zapuszczanie włosów pojawił się w latach 70. i dotyczył on nie tylko płci pięknej, ale także mężczyźni preferowali długie włosy. Posiadaczki długich kosmyków lubowały się w przyozdabianiu ich kwiatami i opaskami. Wszystko po to, aby stać się jeszcze bardziej atrakcyjnymi. Z kolei w latach 80. nastał czas na unikalne fryzury, które miały zachwycać i zadziwiać. Na ulicach można wobec tego było spotkać głowy z natapirowanymi włosami. To jednak nie wszytko. Chętnie sięgano po wałki, aby uzyskać oryginalne fale i loki. Lata 80. PRL-u to zdecydowanie czas na sięganie po lakier do włosów na potęgę. Jednak prawdziwym krzykiem mody stała się w tamtych czasach trwała ondulacja.
modne uczestanie w prl
Moda nie tylko z czasopism i telewizji
Jako, że w okresie PRL-u nie było zbyt dużych możliwości, jeśli chodzi o podróżowanie, ciężko było podpatrzeć nowe fryzury. W latach 60. i 70. nie było nawet żadnego fachowego pisma dla fryzjerów oprócz tak zwanego magazynu Uroda. Niestety znaleźć można było w nim zaledwie kilka zdjęć z fryzurami. Znacznie więcej inspiracji czerpano z telewizji i z przyjeżdżających do kraju artystów. Bardzo dużą popularnością cieszyła się tak zwana „mokra Włoszka”, czyli trwała z mocno skręconymi włosami, które sprawiały wrażenie wilgotnych. W przypadku Francuzów efekt był zgoła odmienny, gdyż mieli oni do dyspozycji specjalistyczne płyny i żele, a w PRL-u niezbyt dużo można było kupić za bony w PEWEX-ie. Nic więc dziwnego, że efekt jak po wyjściu z salony fryzjerskiego się długo nie utrzymywał. Żel do tak zwanej „mokrej Włoszki” potrafił wytrzeć się w nocy w pościel, przez co na rano kobieta prezentowała się niezbyt estetycznie.
modne układanie włosów w prl
Hit w postaci trwałej ondulacji
Trwała ondulacja cieszyła się ogromnym uznaniem i była ona wykonywana na różne sposoby – na gorąco i na zimno czy też ondulacja elektryczna, kompresowa czy kierunkowa. Tak naprawdę to niezależnie od wyboru metody, uzyskany efekt praktycznie był podobny. Chociaż trwała ondulacja na zimno pojawiła się już od koniec lat 20., to jednak jej prawdziwy rozkwitł miał miejsce dopiero po wojnie, a największą popularnością cieszyła się w latach 50. Czasami nie było w salonach fryzjerskich urządzeń do robienia trwałych ondulacji, jednakże nie stało to na przeszkodzie obsłużenia klientki. Cały proces polegał na umyciu głowy, ostrzyżeniu włosów, podzieleniu kosmyków na pasemka i posmarowaniu ich specjalnym płynem. Następnie włosy były zakręcane na wałki, dzięki czemu możliwe był przekształcenie kosmyków z prostych na faliste.

Tapirowanie włosów z lat 80. wiecznie modne?
Lata 80. to z pewnością czas tapirowanych fryzur. Stawiano także na intensywne kolory i ostry makijaż. Co ciekawe, obecnie dużo pań także preferuje tapirowanie włosów. Takie uczesanie kojarzy się jednak plebejskością i stylem dyskotekowym oraz trochę z wulgarnością. Jednakże w okresie PRL-u był to prawdziwy hit. Szalone fryzury w połączeniu z kolorowymi getrami i z odważnie podkreślonymi oczami oraz z za dużymi kostiumami i wielkimi ramionami było ówczesnym trendem. Nawet dziś trend na lata 80. podbija światowe wybiegi i sięgają po niego znani projektanci mody. Włosy uniesione maksymalnie u nasady pozwalały na stworzenie pełnej objętości fryzury. W celu uzyskania trwałego utrzymania włosów w takiej właśnie pozycji, sięgano po ogromne ilości lakieru.

źródło: To nie są moje wielbłądy. O modzie w PRLu autorstwa A. Boćkowskiej

Zdjęcia pochodzą:

1. Autor: fot. Tadeusz Rolke

2. https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/191268/4ca980d14db23476aa62fc138472d1f7/

3. https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/191361/4ca980d14db23476aa62fc138472d1f7/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *