nauczanie podczas drugiej wojny światowej

Tajne nauczenie w Polsce podczas II wojny światowej

Do twierdzenia, iż II Wojna Światowa była największą tragedią w nowożytnych dziejach narodu polskiego nie trzeba nikogo przekonywać. Było to wydarzenie wyjątkowe pod każdym względem, gdyż oprócz konfliktu 1914-1918 była to pierwsza wojna totalna, która odcisnęła swe piętno na wszystkich sferach życia społecznego.

nauczanie podczas drugiej wojny światowej

Niszczący wpływ II Wojny Światowej na instytucje państwa polskiego

Oprócz tragiczności losów każdego Polaka, który się z wojną zetknął, wywarła swój niszczący wpływ przede wszystkim na instytucje państwa i na sieciowo powiązane z nimi organizacje, instytucje, ciała zależne. Tak więc całościowy charakter polityki okupacyjnej, stosowanej przez niemieckie władze, początkowo wojskowe, potem i cywilne, doprowadził do niemalże całkowitego zniszczenia jednego z elementów II Rzeczypospolitej – powszechnej edukacji.

Niemiecki okupant, jeszcze przed tak katastrofalnym dla Polski wrześniem, nie krył się ze swymi zamierzeniami wprowadzenia polityki, jeśli nie całkowicie eksterminacyjnej wobec narodu polskiego, to z pewnością polityki odbierającej zbiorowości polskiej godność, podmiotowość i wszelkie konstytutywne atrybuty narodowe.

Demontaż polskiego szkolnictwa

Z pełną konsekwencji i systematyczności zawziętością, zabrano się więc za niszczenie polskiego życia naukowego na najwyższym akademickim szczeblu (przykładem niech będą rozstrzelania w lasach w podwarszawskich Palmirach, gdzie w latach 1939-1941 zamordowano kwiat polskiej inteligencji, czołówkę świata polityki warszawskiej, Kościoła i działaczy społecznych). Bardzo szybko, za jednostkami uderzeniowymi Wehrmachtu, pojawiły się formacje policyjne i zalążki opresyjnej władzy cywilnej, bo już od października 1939 roku zarząd cywilny Generalnego gubernatorstwa zajął się demontażem polskiego szkolnictwa powszechnego niższych szczebli.

W początkowym okresie w gimnazjach i liceach zajęcia trwały nadal, najczęściej jednak okupant reagował bardzo szybko. Tak było na przykład w Krakowie, gdzie wydano kadrze nauczycielskiej szkół powszechnych i profesorskiej z uczelni krakowskich rozkaz stawienia się na specjalne wykłady 6 i 9 listopada 1939 roku, skąd pedagodzy i akademicy nauczyciele bezpośrednim pociągiem przewiezieni zostali do obozu w Sachsenhausen.

Tajne nauczanie, czyli komplety

Zorganizowanie na nowo życia naukowego i szkolnego stało się obok stworzenia instytucji oporu zbrojnego, jednym z kilku fundamentów, na których choćby w nikłym stopniu miała oprzeć się polska państwowość. Co ciekawe, wiele źródeł historycznych, jak relacje naocznych uczestników ówczesnych wydarzeń i tych, którzy ową edukację budowali i prowadzili, jak i pobierali, zgodnie twierdzą, iż przeniesienie i kontynuacja nauczania w podziemiu nie była wynikiem jakiegoś odgórnego dekretu jakichkolwiek władz (czy to Polski podziemnej, czy władz na uchodźstwie). Aktywizacja społeczeństwa w tym zakresie wyszła oddolnie od samych nauczycieli oraz uczniów, przy sporym wsparciu rodziców (udostępnianie mieszkań na tajne nauczanie, czyli komplety) świadomych, iż tajne nauczanie będzie jednym z przejawów patriotycznego odruchu obrony polskiego narodu.

Rzecz wielce interesująca – jak podają źródła dotyczące np. szkolnictwa w Krakowie i we Lwowie, a więc miejscach dawnej II Rzeczypospolitej, znajdujących się przez pewien czas w dwóch różnych obszarach okupacyjnych – zwłaszcza szkolnictwo podstawowe i średnie organizowały przede wszystkim kobiety. Wynikało to z faktu, iż w represjach wobec kadry, zarówno Niemcy, jak i sowieci skupili się przede wszystkim na mężczyznach oraz wiązało się z tym, że wielu mężczyzn nie powróciło z działań militarnych pierwszego etapu II Wojny Światowej (wywiezieni jako siła robocza lub też przebywali w obozach jenieckich).

Dodatkowo ci, których we Lwowie określano mianem „bieżeńców” (na wzór uciekinierów z zachodniej części Imperium Rosyjskiego, uciekających przed zbliżającym się frontem niemieckim w roku 1915), a którzy i tym razem uciekali przed wchodzącymi do kraju Niemcami, bardzo szybko zostali uznani przez władze sowieckie jako klasowo niebezpieczni (w końcu nawet nauczyciele najniższego szczebla szkolnictwa byli w II RP uznawani za część inteligencji), by następnie zostać wywiezionymi w głąb ZSRR.

Szkoły średnie i uczelnie wyższe – walka o przetrwanie

Sama organizacja tajnego nauczania na poszczególnych obszarach nieco się różniła. Na terenach tzw. Generalnego Gubernatorstwa, gdzie okupant pozostawił szkolnictwo podstawowe i częściowo zawodowo-techniczne samorzutnie skupiono się na zadaniu utrzymania przy życiu najważniejszych uniwersytetów i szkół średnich. Tak więc, wspomnieć należy, że dzięki staraniom kadry i braci studenckiej pozostałej w Warszawie, działały nadal:
– Uniwersytet Warszawski,
– Akademia Medyczna,
– Politechnika Warszawska,
– Szkoła Główna Handlowa,
– Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego,
– Polskie Konserwatorium Muzyczne,
– Wolna Wszechnica Polska.

Z inicjatywy kilku tajnych organizacji oświatowych powstał natomiast Uniwersytet Ziem Zachodnich, skupiający kadrę i studentów z wcielonego bezpośrednio do Rzeszy Poznania. Także w Warszawie już w październiku 1940 roku z inicjatywy Zarządu Głównego ZNP powstała Tajna Organizacja Nauczycielska. Ciało bardzo ważne, bo koordynowało nauczanie w warunkach konspiracyjnych, porządkując poszczególne komplety i zespoły w sposób organizacyjny. TON zapewniała także pomoc materialną nauczycielom, którzy zdecydowali się nadal nieść kaganek oświaty w tych trudnych czasach.
Tymczasem w Krakowie funkcjonowały nieprzerwanie: Uniwersytet Jagielloński, Akademia Górniczo-Hutnicza oraz Instytut Pedagogiczny ZNP.

Oczywiście nie potrzeba wspominać, iż z terenów wcielonych bezpośrednio do Rzeszy (Śląsk, Pomorze, Poznańskie i część Małopolski) zniknęły zarówno polskie uczelnie, jak i szkolnictwo średnie. Pozostawiono natomiast bardzo okrojone w programie szkolnictwo podstawowe, które całkowicie zgermanizowano. Tam również samorzutnie pojawiło się tajne nauczanie, powiązane ze zbrojnym ruchem oporu.

Warto nadmienić, że i w generalnym Gubernatorstwie te dwa kręgi polskiego życia społecznego przenikały się nawzajem, i to w takim stopniu, że w momencie wybuchu Powstania Warszawskiego wielu profesorów, studentów i uczniów niemalże bezpośrednio z zajęć tajnych kompletów udała się na pole walki, niezależnie od poglądów politycznych uznając to za swój patriotyczny obowiązek.
Inaczej malował się natomiast obraz oświaty w obszarze, który na krótki okres przed atakiem Rzeszy na ZSRR znalazł się we władaniu sowieckim. Do 1941 roku władze radzieckie pozostawiły co prawda Uniwersytet Jana Kazimierza oraz Politechnikę Lwowską, jednakże poddano je ostrej reorganizacji oraz indoktrynacji.

W związku z tym, że wiele uczelni i szkół poddano komunizacji i rusyfikacji, przez wymianę kadry nawet na taką, którą sprowadzono z głębi ZSRR, także i tu nauczanie powoli przeniosło się do podziemia. W odróżnieniu od Generalnego Gubernatorstwa można je było kontynuować w jako takich warunkach do momentu, gdy władze sowieckie nie rozpoczęły tuż przed 1941 rokiem akcji wywożenia polskiej kadry nauczycielskiej w rejony środkowe i dalekowschodnie ZSRR.

Kameralne tajne nauczenie (nauczanie)

Istnieje wiele interesujących relacji, wspomnień opisujących jak niebezpieczne i pełne poświęceń było uczestnictwo w tajnym nauczaniu. Zwłaszcza doniesienia z Generalnego Gubernatorstwa przynoszą obraz permanentnego strachu i zagrożenia, ale taż odwagi i patriotyzmu.

Nauczanie z reguły odbywało się w bardzo trudnych warunkach logistycznych. Ze względu na bezpieczeństwo i zachowanie najwyższego poziomu konspiracji uczniów oraz nauczycieli podzielono na tzw. „komplety” (określano tak przed II Wojną Światową lekcje odbywające się poza murami szkoły), czyli zespoły liczące: w Warszawie najwyżej 5-6 osób, a w Krakowie bardzo rzadko nawet do kilkunastu.

Nauczyciele i profesorowie akademiccy starali się prowadzić zajęcia według programu przedwojennej szkoły powszechnej, a także kursu studiów akademickich. W związku z tym, że podręczniki szkolne i biblioteki akademickie zostały niemalże od razu skonfiskowane przez okupanta, proces nauczania odbywał się niemalże wyłącznie w oparciu o wiedzę nauczyciela, profesora prowadzącego wykład.

W niewielu przypadkach dało się skorzystać z dawnego księgozbioru, tak jak gdy, pracownicy Polskiej Akademii Umiejętności i studenci z narażeniem życia wynosili książki z tymczasowego magazynu skonfiskowanych książek, a składowanych w piwnicach Akademii Umiejętności na ulicy Sławkowskiej w Krakowie.

Podobnie było z lokum tajnych kompletów. Najczęściej miejscem spotkań były (skrupulatnie sprawdzane, a potem czujnie pilnowane przez innych domowników) mieszkania należące do profesorów lub uczniów.

Uczestnicy kompletu przychodzili w określonych odstępach czasu, zachowaniem najwyższej ostrożności, przeszkoleni niczym członkowie podziemnych organizacji bojowych, a w samym mieszkaniu umieli skrytki na notatki i książki, które były wykorzystywane, gdyby w wypadku najścia przez policję musieli udawać wspólną zabawę lub umówione spotkanie na gry karciane.

Niekiedy jednak los potrafił się uśmiechnąć do uczących i nauczanych, a zdarzało się tak, gdy w dawnych uczelniach wyższych Niemcy ustanowili tzw. szkoły zawodowe. Można było wtedy organizować np. komplety politechniczne, pod przykrywką zajęć praktycznego przygotowania do zawodu w budynkach dawnej Politechniki Warszawskiej, studiując na dawnym sprzęcie laboratoryjnym.

Tajne nauczanie – wyraz patriotyzmu

Niezależnie jednak od miejsca, tajne komplety były zajęciem wielce niebezpiecznym, wymagającym ogromnej odwagi, ale też w swoisty sposób kształtującym moralne postawy młodzieży, ich obowiązkowość, godność, umiejętność dotrzymywania słowa i dochowanie tajemnicy. Co chyba jednak najważniejsze, tajne nauczanie w czasie II Wojny Światowej było znakomitą szkołą patriotyzmu.

Źródła:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *